zaawansowane wyszukiwanie

Więcej opcji wyszukiwania
Znaleźliśmy 0 wyniki. Pokaż wyniki
zaawansowane wyszukiwanie
Więcej opcji wyszukiwania
znaleźliśmy 0 wyniki
Twoje wyniki wyszukiwania

Z wizytą w zatoce Kotorskiej

Wysłane przez mskuletic na 27/02/2019
| News
| 0

„Jakbym wróciła do miasta z najpiękniejszej bajki mojego dzieciństwa.” Sophia Loren

Słynna włoska aktorka uwielbia Czarnogórę. Kraj ten, mniej więcej wielkości Irlandii Północnej, lecz o populacji trzy razy mniejszej, przeżywa długo oczekiwany turystyczny renesans. Czarnogóra, zajmująca piękne adriatyckie wybrzeże w południowowschodniej Europie, chce rozwijać swoją ofertę luksusową. Choć historia turystyki w tym miejscu sięga XIV w., kiedy to działała tawerna Sjora Roza, dopiero po odzyskaniu niepodległości w 2006 r. Czarnogóra zaczęła wracać na turystyczną mapę świata. Podobnie jak w Irlandii Północnej, nie da się przejechać więcej niż ok. 150 km, żeby nie przekroczyć granicy lub wjechać do morza. Ale w odróżnieniu od Irlandii, w Czarnogórze mamy średnio 250 słonecznych dni w roku.

Tam, gdzie kończy się przyroda (pięć parków narodowych), zaczyna się architektura (trzy lokalizacje wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Unesco). W samym Parku Narodowym Durmitor jest kanion o długości 82 km, 23 szczyty o wysokości ponad 2300 m n.p.m. i 18 jezior polodowcowych. Można tam spotkać 163 gatunki ptaków i 1500 gatunków roślin. Czarnogóra ma plaże rozciągające się na ponad 300 km, ale nazwę ma przecież górską. Rano można popływać w morzu, a po południu wybrać się na narty.

Portonovi

Herceg Novi nad Zatoką Kotorską znane jest jako „miasto słońca” i „miasto schodów”. I to nie bez powodu. Miasto to może nazwa na wyrost, bo Herceg Novi liczy ok. 30 000 mieszkańców, tyle co Ballymena w Irlandii Płn. Poeta Ivo Andrić, laureat nagrody Nobla, opisał to miasto jako miejsce „wiecznej zieleni, słońca i promenad”. Okolica jest wprost niemożliwie romantyczna: zabytkowe budynki porośnięte mimozą stłoczone u stóp góry Orjen bezpośrednio nad morskim wybrzeżem. Otoczone murami stare miasto (Stari Grad) to eklektyczna mieszanka architektoniczna. Nic w tym dziwnego, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że Czarnogóra należała aż do sześciu cesarstw – rzymskiego, bizantyjskiego, otomańskiego, weneckiego, napoleońskiego i austriackiego, na krótko należała do Jugosławii, a potem była republiką ludową.

Portonovi

Teraz Herceg Novi się rozbudowuje. „Esencja Czarnogóry” to motto nowej nabrzeżnej inwestycji Portonovi. Na 26 hektarach ma ucieleśnić wszystko to, co najlepsze w Czarnogórze. Destynacja w środku destynacji. Mikrokosmos czarnogórskiego stylu życia. Dawniej były to tereny wojskowe – zburzono 90 budynków z XX w. Zachowano niezwykle cenną budowlę, jaką jest XVI-wieczna kaplica z freskami z XVIII w. Poddawana jest pracochłonnej renowacji i ma służyć zgodnie ze swoim pierwotnym przeznaczeniem. Skarb Państwa pozostaje właścicielem gruntów, ale na ich zabudowę zorganizowano międzynarodowy przetarg. Ahmet Erentok, prezes zwycięskiej azerskiej spółki Azmont: „Portonovi to nasza największa inwestycja poza granicami Azerbejdżanu”. Wartość ukończonej inwestycji szacuje się na prawie miliard euro (dokładnie 960 mln).

Portonovi

Dyrektor generalny projektu Stevan Milic wyjaśnia: „Portonovi ma dwa kilometry wybrzeża i przystań na 238 jachtów. Pod działalność handlową przeznaczono 8500 m2 i kolejne 7500 m2 pod zabudowę wielofunkcyjną. Wśród atrakcji znajdą się butiki wielkich projektantów, jubilerzy, galerie, siłownia, fitness i Espace Chenot Spa. W pierwszym etapie, którego otwarcie nastąpi latem 2019 r., ukończonych zostanie 214 domów, w tym 50 nieruchomości na wynajem.” Średnia cena domu to 1,6 mln euro za 157 m2 powierzchni mieszkalnej. Ceny wahają się od 600 tys. euro za apartament z jedną sypialnią do 11 mln euro za willę z sześcioma sypialniami. W 2020 r. nastąpi otwarcie pierwszego w Europie hotelu One&Only wraz z 10 willami. Standardowy pokój w hotelu będzie miał 65 m2. „Największy mały pokój w Europie!” – śmieje się Ahmet. W hotelu znajdą się dwie restauracje: włoska Locatelli i japońska Tapa Saki. Piaszczysta plaża, korty tenisowe, fontanny i ogrody połączą nowe budynki z ich naturalną lokalizacją.

Portonovi

„Portonovi to typowy styl śródziemnomorski: dużo kamienia, drewnianych pergoli i żywych kolorów” – mówi Stevan. „Wygląda, jakby było tu od zawsze! Pozostałe obiekty bywają zupełnie inne, mocno przeszklone. Ale nie ma między nimi dysonansu. Każda grupa domów ma swój basen, a wszystkie apartamenty typu penthouse mają na dachu własne baseny z bezkresną krawędzią. Budynki są maksymalnie pięciopiętrowe, a nachylenie terenu sprawia, że z większości nieruchomości jest widok na morze. Portonovi to luksusowy ośrodek, na poziomie kurortów we Francji czy we Włoszech.” Wykonawca i deweloper, włoska firma Pizzarotti, jest znana z realizacji luksusowych obiektów w Monaco i w Nowym Jorku. Wśród międzynarodowych talentów pracujących przy projekcie znajdziemy też brytyjskie studio architektoniczne Harper Downie. Transgraniczna przystań i lądowisko dla helikopterów mają własną kontrolę paszportową, urząd celny i policję. Do lotniska w Tivacie jest 15 minut drogą morską. Luksusową ofertę transportową dopełniają letnie przeloty helikopterowe VIP z Dubrownika.

Kotor Bay

Na zboczach nad Zatoką Kotorską wiją się serpentyny. Verige 65 to restauracja w kształcie skały zbudowana na starym parkingu w najwęższej części zatoki, 13 km od Portonovi. Widoki są spektakularne i zmieniają się wraz z pogodą. Czarnogóra zasłużyła na swoją etykietkę „dzikiego piękna” – góry nikną za chmurami i znów się pojawiają w mgnieniu oka. Miejscowa przewodniczka Liset Kuhar nazywa dwie wysepki na środku zatoki, które widać z Verige 65, „naszymi perełkami”. „Wyspa Matki Boskiej na Skale została usypana sztucznie w XV w. Wyspa św. Jerzego jest naturalna. Mieści się na niej klasztor benedyktyński z XII w.” W restauracji serwuje się chardonnay z winnicy Savina w pobliskim Herceg Novi.

Portonovi

Perast i Kotor to dwa miasta wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Unesco leżące w pobliżu Portonovi. Liset mówi, że Perast to „kawałek Wenecji”. Jedną z architektonicznych atrakcji miasta jest Pałac Bujović. Zaprojektowany przez wenecjanina Giovanniego Battistę Fontanę w 1694 r. dla Vicka Bujovicia, komendanta miejskiej floty, ten pałac, słowami amerykańskiej filozofki Marilynne Robinson, to „eksploracja pięknego umysłu” zaklęta w kamieniu. Liset opowiada dalej: „Perast to piękne barokowe miasto zbudowane przez bogate rody żeglarzy. Kotor wygląda podobnie – kamienne ściany i dachy z terakoty. Mury miejskie Kotoru pochodzą z IX w.

Perast

Podczas kolacji w Porto, tradycyjnej restauracji w stolicy kraju Podgoricy, minister zrównoważonego rozwoju i turystyki Pavle Radulović przyznaje, że Czarnogóra jest mało znana. „To wyzwanie, ale i zaleta. Chcemy przedłużyć sezon turystyczny, który w tej chwili koncentruje się w okresie od kwietnia do października. Dywersyfikujemy naszą ofertę. Chcemy, aby luksusowi turyści przybywali do Zatoki Kotorskiej. W tym rejonie wspieramy właśnie turystykę luksusową. Wiemy, jak sprostać wymaganiom bogatych klientów. W Zatoce Kotorskiej nie celujemy w rynek masowy. W stosunku do innych miejsc mamy odmienne plany. Na przykład, reklamujemy Budvę jako miasto imprezowe. Niedawno grał tam DJ David Guetta. Chcemy rozwijać wszystkie poziomy turystyki.”

Pavle Radulo

Pavle stoi na czele największego ministerstwa zajmującego się kwestiami zmiany klimatu, zagospodarowaniem przestrzennym oraz środowiskiem. Ekologia jest w to wpisana. Minister jest odpowiedzialny zarówno za zrównoważony rozwój, jak i turystykę, dzięki czemu kraj może się rozwijać bez szkód dla środowiska. „W ciągu ostatnich dwóch lat otworzyliśmy ponad 50 hoteli. W 2018 r. nasz kraj odwiedziły dwa miliony turystów, co przyniosło gospodarce miliard euro. Ale naszą ofertę rozwijamy bardzo ostrożnie. Tworzymy produkt. Czarnogóra to miejsce, które można odwiedzić i gdzie można żyć. Mamy drugi najgłębszy kanion na świecie i jeden z największych rezerwatów w Europie.”

Portonovi

Ahmet uważa, że prawdziwy luksus jest wtedy, „gdy czujemy się naprawdę swobodnie i możemy być sobą w naszej własnej strefie. Portonovi to miejsce, gdzie można uciec, a potem zwołać przyjaciół i zostać jeszcze dwa albo trzy dni. Mogliśmy zainwestować wszędzie, ale wybraliśmy Czarnogórę ze względu na piękno tego kraju. Ludzie są tutaj bardzo gościnni, zaangażowani i przyjaźni. Co najważniejsze, chcę, żeby Portonovi było numerem jeden, najlepszym obiektem w Herceg Novi i w całej Czarnogórze!” Trudno nie zachwycić się Czarnogórą w zimie: pomarańczowym słońcem znikającym za szarymi chmurami, szmaragdowymi wzgórzami usianymi żółtymi mimozami, alabastrowymi trasami narciarskim, złotymi plażami i krystalicznymi szafirowymi wodami. Ten kraj to prawdziwy klejnot w koronie adriatyckiego wybrzeża. Wielki angielski poeta również doceniał jego piękno.

„Kiedy rodziła się nasza planeta, najpiękniejsze spotkanie między lądem a morzem musiało nastąpić na wybrzeżu Czarnogóry.” Lord Byron

Źródło: Luxury Travel Magazine

Link: https://www.luxurytravelmagazine.com/news-articles/a-visit-to-the-bay-of-kotor-in-montenegro

 

Porównaj oferty