Twoje wyniki wyszukiwania

6 powodów, dla których Czarnogóra może być najgorętszą destynacją turystyczną w tym roku

Wysłane przez mskuletic na 13/07/2018
| News
| 0

Czarnogórskie krajobrazy to połączenie poszarpanych górskich szczytów i migoczących w słońcu portowych miasteczek. Zadziwiające jest, że do tej pory uroki Czarnogóry zarezerwowane były tylko dla lokalnych mieszkańców i turystów z ościennych państw bałkańskich. 
Dzięki nowym trasom statków wycieczkowych, luksusowym hotelom i zainteresowaniu ze strony turystów szukających alternatywnych celów podróży Czarnogóra szybko staje się najgorętszą lokalizacją nad Adriatykiem. Turyści znajdą tu zapierające dech w piersiach widoki, coraz popularniejszą kuchnię oraz wiele rozrywek na świeżym powietrzu. Ten często pomijany kraj może być najciekawszym miejscem do odwiedzenia w 2017 r.

Niezaśmiecone wybrzeża

Chociaż Chorwacja ma więcej plaż i dłuższą linię brzegową z Adriatykiem, Czarnogóra może pochwalić się dziewiczymi krajobrazami. Woda, bardziej opalizująca niż błękitna, migocze w popołudniowym słońcu, a nieskazitelnie czyste, piaszczyste plaże oferują urzekające widoki na ikoniczne wapienne klify. Na pewno warto odwiedzić Budwę, turystyczne centrum Czarnogóry, które atmosferą nieco przypomina Miami. Znajdziemy tu tętniące życiem (i fascynujące) bary, piękne stare miasto i kilometry plaż. Na szczęście, nie wszystkie plaże w tym inspirowanym Wenecją miasteczku są takie oblegane. Wystarczy przejść niepozorną, wąską ścieżką do Mogren, aby cieszyć się widokami bez tłumów. Jeszcze ciekawiej jest w miejscowości Ulcinj, gdzie znajduje się idylliczna, 13-kilometrowa plaża z sekcją dla nudystów, chyba najpopularniejszą w całym kraju. To doskonałe miejsce do obserwacji ludzi. Nieco bardziej ekskluzywna jest wyspa Sveti Stefan, gdzie niegdyś wakacjowała Marilyn Monroe. To kolejny odcinek wybrzeża, który warto zbadać. Do tego średniowiecznego miasteczka przekształconego w luksusowy kurort należy publiczna plaża położona tuż za murami miasta. Można z niej podziwiać niezrównane widoki na budynki pochodzące z XV w. Kryte piękną czerwoną dachówką, odróżniają się one wyraźnie od błękitnej wody i unikalnej, poszarpanej linii skalistego nabrzeża wysepki.

Marzenia smakosza

Wydaje się, że w każdej restauracji w Kotorze, Budwie czy na wyspie Sveti Stefan dominuje po prostu kuchnia śródziemnomorska, ale lokalna kuchnia oferuje o wiele więcej. Ze względu na bałkańskie dziedzictwo wpływy albańskie i macedońskie są w czarnogórskiej kuchni równie wyraźne, co chorwackie i greckie. Świeżo złowione ośmiornice podawane są z grilla, skropione oliwą z oliwek, w towarzystwie gołąbków sarma lub plastrów solonego owczego sera ułożonych wokół soczystych warzyw. Placek burek z ciasta filo, pochodzący z kuchni tureckiej, nadziewany jest po brzegi różnymi rodzajami serów, szpinakiem lub mięsem. Najlepiej smakuje na śniadanie, podczas spaceru ulicami Kotoru czy Budwy. Amatorom solidnej, stuprocentowo tradycyjnej kuchni polecamy mięsną restaurację Pod Valet w Podgoricy. Można tu zjeść porządną porcję kebabu z jagnięciną, gulasz lub ćevapčići, typowe południowowschodnie danie z mielonego mięsa z kiełbaskami. Nieco lżejszą kuchnię znajdziemy w restauracji Conte w zatoce Bonte. Można tu zjeść lokalnie złowione owoce morza, na przykład przystawkę Perast, czyli obfity zestaw muli, ośmiorniczek, anchois i kalmarów, oraz lokalne ryby przyrządzane na parze, podawane z soczystymi krewetkami.
Idealne położenie kraju nad Morzem Śródziemnym sprawia, że owoce morza są tu bezkonkurencyjne – właśnie dlatego w czerwcu zeszłego roku słynny restaurator (i aktor) Robert De Niro otworzył jedną ze swoich znanych na całym świecie restauracji Nobu właśnie tutaj, na wyspie Sveti Stefan. Chociaż tuńczyk żółtopłetwy i słynny dorszyk czarny są sprowadzane z zagranicy, pozostałe ryby i owoce morza są pozyskiwane lokalnie. Do Nobu szybko dołączają inne restauracje ze znanych na całym świecie sieci, zwłaszcza w najnowszych i najbardziej luksusowych czarnogórskich hotelach (np. długo oczekiwana restauracja Chedi, która ma się otworzyć na początku 2018 r.).

Niższe ceny

Chociaż nieco droższa niż Macedonia i Albania, Czarnogóra jest wciąż dużo tańsza niż inne śródziemnomorskie kraje, choćby Chorwacja czy Grecja. Nawet w miejscowościach turystycznych, takich jak Kotor, cena za posiłek rzadko przekracza 30 euro. To samo się tyczy zakwaterowania: Pięciogwiazdkowy hotel, taki jak Aman na wyspie Sveti Stefan, jest o 10% tańszy niż podobne obiekty w pobliskim Dubrowniku; apartament z balkonem z widokiem na Zatokę Kotorską można wynająć za mniej niż 30 euro za noc – o połowę taniej niż za podobne widoki i udogodnienia w Chorwacji. Ceny rosną w sezonie letnim, więc opłaca się przyjechać przed sezonem lub tuż po. Ale najlepiej o lokalnych cenach świadczą wycieczki. Z firmą Best Montenegro Tour, na przykład, można pojechać na całodniową wycieczkę z Kotoru do Zatoki Kotorskiej, do Njeguši na śniadanie, na spacer przez Park Narodowy Lovćen do miasta Cetinje, przepłynąć statkiem i zjeść lunch na rzece Crnojevića, potem znowu na spacer po starym mieście w Budwie, kąpiel w morzu na plaży Jaz, i zakończyć dzień kieliszkiem rakii w Kotorze, wszystko za jedyne 35 euro.

Przygoda na świeżym powietrzu

Czarnogóra to nie tylko plaże i miasteczka, ale także jedna z najlepszych bałkańskich lokalizacji, jeżeli chodzi o rekreację na świeżym powietrzu. Weźmy na przykład Park Narodowy Durmitor, gdzie znajdziemy chronione bory sosnowe, krystaliczne polodowcowe jeziora, kaskady wodospadów, głębokie wąwozy i liczne dobrze oznakowane szlaki piesze. Tutejszy krajobraz został uformowany przez lodowce i kaniony rzek. Ponad 50 wapiennych szczytów tworzy dramatyczne tło dla fotografii, a najwyższy z nich, Bobotov Kuk, wznosi się na wysokość ponad 2500 m. W zimie park przyciąga narciarzy, a latem amatorów spływów pontonowych, pieszych wędrówek i wspinaczki. W parku znajduje się słynny kanion rzeki Tara, najgłębszy w całej Europie (1300 m). Turyści najczęściej pokonują spienione wody tej rzeki pontonami, ale najlepszy, panoramiczny widok na rzekę okoloną bujną zielenią i wapiennymi szczytami roztacza się ze szczytu Ćurevac. Amatorzy mocnych wrażeń mogą zjechać po 865-metrowej linie z mostu nad rzeką Tara, tuż nad rwącą rzeką. Oprócz Parku Narodowego wiele atrakcji można znaleźć w Kotorze. Słynne mury obronne miasta, wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, oferują 360-stopniowy widok na zatokę i otoczone murami miasto. Zatoka jest także popularna wśród miłośników kajaków i canoe. W ten sposób można zbadać wcinające się w wybrzeże fiordy.

Dążenie do luksusu

Czarnogóra zawsze odstawała od swoich bardziej efektownych sąsiadów pod względem luksusowych opcji zakwaterowania w najpopularniejszych miastach i w ich najbliższej okolicy. Ale ponieważ do Czarnogóry napływa coraz więcej gości, czy to statkiem, czy samochodem, nad urokliwymi zatokami jak grzyby po deszczu wyrastają pięciogwiazdkowe hotele. Pierwszy otworzył się luksusowy hotel Aman, a wkrótce dołączyły kolejne. Właściciele luksusowych jachtów i milionerzy szczególnie ucieszyli się z Porto Montenegro, prestiżowej i rozbudowanej przystani jachtowej, która otworzyła się w 2010 r. Oprócz luksusowych rezydencji, pod koniec roku w Porto Montenegro otworzy się też nowy hotel Regent, oferujący pokoje z balkonami z widokiem na przystań. Nieco przystępniejszy cenowo będzie hotel Starwood Four Points Sheraton, który w lutym ma się otworzyć w narciarskiej miejscowości Kolašin. Najwięcej emocji wzbudza jednak obiekt, na który trzeba jeszcze poczekać. Nowy hotel Chedi w Luštica Bay na pewno zapełni się od razu po otwarciu. Będzie to pierwszy pięciogwiazdkowy hotel w Zatoce Kotorskiej. Oprócz pokojów znajdziemy tu dwie restauracje, spa, bar, centrum biznesowe oraz niesamowity basen zewnętrzny.

Nowe trasy rejsów wycieczkowych

Chociaż miejscowi twierdzą, że do Kotoru zawija już wystarczająco dużo wycieczkowców, w 2017 r. do liczącej mniej niż milion mieszkańców Czarnogóry przypłynie jeszcze więcej statków wycieczkowych. Linie Royal Caribbean, Norwegian Cruise Lines i Celebrity będą się częściej zatrzymywać w Kotorze, a luksusowe linie P&O, Cunard, Viking i Azamara Club Cruises również dodają przystanki nad przepiękną Zatoką Kotorską. W przeciwieństwie do Dubrownika, który może przyjąć tysiące podróżnych z wielu statków jednocześnie, port w Kotorze nie jest tak rozbudowany, co wciąż oznacza dużo mniejszy tłok i przyjemniejszy pobyt.

Source: www.vogue.com

Porównaj oferty